Ilu z Was może z czystym sumieniem powiedzieć: „No i w końcu mamy jesień!” i to z uśmiechem na twarzy? W Polsce jest tylu zwolenników tej pory roku, co przeciwników. Jedni z radością zacierają ręce na nadchodzące miesiące, inni z kolei najchętniej zaszyliby się w łóżku i przeczekali aż do wiosny. Jeśli tak jak ja jesteście w pierwszej grupie, to właściwie nie macie tu czego szukać – wszystko już wiecie i zapewne od dawna stosujecie;) Jeśli natomiast nie znosicie jesieni to pozwólcie, że przedstawię Wam jej lepszą stronę i być może sprawię, że choć trochę ją polubicie. A może kiedyś, w odległej przyszłości nawet się w niej zakochacie z wzajemnością i będzie to cudowny, niezapomniany romans na całe życie?
Zacznijmy od tego, że jesień można podzielić na złotą i na szaro-burą, którą aktualnie przeżywamy. A skoro sytuacja za oknem wygląda właśnie tak, to na pierwszy ogień idą pomysły na deszczową, zimną i smutną aurę. Jak się rozweselić w takie dni? Pomysłów mam mnóstwo – mniej lub bardziej oklepanych, ale uważam, że im więcej jest tego w sieci, tym większa możliwość, że do kogoś to trafi i zmieni jego nastawienie o 180 stopni;)
1. Tradycyjnie: herbata z miodem, cytryną i wszystkim, co wpadnie Wam w ręce. Moja ulubiona to taka z pomarańczą i rozmarynem:) Do tego dobry, jesienny film i radość gwarantowana! Przykładowe herbatki i filmy znajdziecie poniżej:
FILMY I HERBATKI NA JESIENNE WIECZORY
2. Aromatyczna, dyniowa kawa, dyniowe placuszki, krem z dynii i wszystko, co z dyni da się zrobić. Październik uwielbiam właśnie za dynię, a nic nie rozgrzewa i nie poprawia humoru tak jak dyniowe przetwory:)
KREM Z DYNI I POMIDORÓW Z KLUSECZKAMI Z FETY
3. Gorąca kąpiel w wannie pełnej piany, która pachnie np. czekoladą? Do tego świece, delikatna muzyka i książka. To zdecydowanie mój ulubiony sposób na jesień:)
4. Ciepłe swetry, świece, koce – stwórzmy sobie przytulny kącik w mieszkaniu czy domu, a deszcz za oknem będzie bardzo dalekim problemem.
5. Mój kolejny ulubiony sposób na jesień to zaszycie się w kuchni i pieczenie – ciasta, ciasteczka, muffiny i inne słodkości. Pamiętajcie, że jesienią kalorie się nie liczą;)
MUFFINY DYNIOWE Z MASŁEM ORZECHOWYM
CIASTKA Z MASŁEM ORZECHOWYM I CZEKOLADĄ – te ciasteczka piękę, kiedy jest mi źle. Dzisiaj co prawda źle mi nie jest, ale piekę je dla mojego brata i na weekendowy wyjazd:) To takie comfort food, czyli jedzenie na pocieszenie. Poczytajcie więcej na ten temat we wpisie, który podlinkowałam Wam wyżej:)
JABŁECZNIK Z BEZĄ I MALINOWĄ BITĄ ŚMIETANĄ
6. Jak najczęściej spotykajcie się z rodziną i przyjaciółmi. Nic tak nie podnosi na duchu jak czas spędzony w gronie bliskich nam osób. A jeśli dodamy do tego pyszne jedzenie i np. wspólne oglądanie filmu lub planszówkę, to już w ogóle mamy zapewniony idealny wieczór:) Z planszówek polecam np. Scrabble, Kragmorthę, Kolejkę, Wsiąść do pociągu, Cluedo, Osadników z Catanu, Eurobiznes, Dixit. Uwielbiamy planszówki i z pewnością tej jesieni pojawi się kilka wpisów w tym temacie, więc bądźcie czujni:)
7. Popołudnie czy wieczór z książką jest może i oklepanym pomysłem, ale to naprawdę działa! Czy jest coś lepszego od przenesienia się do zupełnie innego świata spokojnie siedząc sobie w wygodnym fotelu pod kocem?
8. Dobrym pomysłem jest też obejrzenie ulubionej bajki z dzieciństwa. U mnie zawsze królują bajki Disneya, Muminki, Smerfy, Miś Uszatek i Kubuś Puchatek:) Dodatkowo fajnie jest mieć jesienne tradycje. Dzięki temu na ten okres czeka się jak na święta <3 My np. uwielbiamy 11.11. przez naszą coroczną tradycję, a jak tylko zaczyna się październik to robimy sobie maraton z Harrym Potterem! To wszystko w towarzystwie piwa kremowego!
9. Muzyka! Muzyka nie tylko łagodzi obyczaje, ale potrafi dyrygować naszym samopoczuciem. Jesienią przerzucam się na spokojną muzykę klasyczną, jazz i dość melancholijne utwory. Polecam Wam przede wszystkim rmf classic i radio zet chilli. Dodatkowo posłuchajcie tego:
Muzyka z dawnych lat i stare filmy są moimi ulubionymi. Jeśli jeszcze nie widzieliście kultowego serialu „Twin Peaks” to koniecznie to nadróbcie! Zwłaszcza, że w przyszłym roku będzie on kontynuowany po 25 latach! <3 Nie mogę się doczekać! A „deszczowa piosenka” to piosenka, którą nuci się, gdy spacerujemy w deszczu i w kaloszach skaczemy przez kałuże:)
10. Kominek. I chyba nie muszę niczego więcej dodawać:)
Natomiast kiedy trafia nam się piękna, polska, złota jesień, to niczego więcej nie potrzeba mi do pełni szczęścia! We wrześniu dostaję nowej energii i patrzę na swoje życie z nowej perspektywy. Rzućcie okiem na ten wpis: LET’S FALL IN LOVE WITH FALL SEASON
Kocham jesienne spacery, z szeleszczącymi liśćmi pod nogami, ze specyficznym zapachem w powietrzu. Odwiedzam wtedy ulubione wrocławskie miejsca, zaszywam się w klimatycznej kawiarnii, delektuję sernikiem z gorącym musem malinowym, popijam latte. Innym razem wybieram się na późne śniadanie, piję kakao, a później szwędam się po wrocławskim Rynku bez celu. Uwielbiam jesienne spacery do parku, karmienie wiewiórek i kaczek, zbieranie kasztanów. Zabieram ze sobą koc i termos z gorącą herbatą, zamykam oczy i czekam na zachód słońca. Lubię też wycieczki rowerowe w poszukiwaniu jesiennych krajobrazów. Żeby jednak znaleźć te najpiękniejsze, zwykle jesienią wybieramy się w góry. Góry o tej porze roku są magiczne! W ogóle jesienią ruch jest bardzo ważny! Jeśli więc nie bardzo uśmiecha Wam się ubierać na cebulkę i biegać po parku lub lesie, jeździć na rowerze lub wędrować po górach, to polecam siłownię, fitness, kryty basen lub kurs tańca. Jak tylko poczujecie tę moc endorfin, to Wasza chandra minie jak ręką odjął:)
Poza tym otaczajcie się kolorami – u mnie w domu panują teraz słoneczniki, które zastępują mi słońce. W szare dni dobrze jest też planować egzotyczne podróże lub wracać do zdjęć z tych, które już odbyliśmy. Zapachowe świeczki, cotton ball lights, światełka, sterta koców, miękkie poduchy. Nie zapominam też o ciepłych papciach! Zobaczcie, co sobie dzisiaj kupiłam <3
Tak jak wspominałam, jesienią kalorii się nie liczy;) Ale bez przesady – o zdrowie też trzeba zadbać, więc oprócz sporej ilości ruchu przyda sie nam coś zdrowego do zjedzenia. Polecam np. koktajl bananowy z gruszką, jabłkiem i cynamonem – pycha!
Na koniec zostawiłam najlepsze. Obejrzyjcie mój zeszłoroczny jesienny filmik, a z pewnością pokochacie jesień tak jak ja!:)
Liczba komentarzy: 12