14 March 2019

My sweet 30!

#mygorgeousinspirations
Autor:
Di | #mygorgeousinspirations

30 lat. Dla jednych magiczny próg, po przekroczeniu którego nagle zmienia się całe życie. Dla drugich, kolejne urodziny, które można świętować, ale nie różnią się niczym od innych. Ja zaliczam się zdecydowanie do tej drugiej grupy;) Każde urodziny cieszą mnie tak samo i są doskonałą okazją do spojrzenia wstecz, podsumowania roku i wyznaczenia sobie kolejnych celów.

Pierwszego miliona przed 30 nie zarobiłam, choć jakby tak spojrzeć z szerszej perspektywy, to co prawda nie zarobiłam go jednorazowo, ale już sumując 7 lat pracy i biorąc pod uwagę kwoty wydawane na studia, aplikację i mieszkanie od 19 roku życia poza domem rodzinnym, to robi się z tego taka właśnie kwota. Więc…;)

A teraz tak całkiem serio, w związku z moimi urodzinami, chciałabym tutaj kilka spraw podsumować i zapisać kilka celów na bliższą lub dalszą przyszłość. Lubię takie wpisy i wracam do nich często, bo tutaj to nie ginie, poza tym mam świadomość tego, że poza mną czytają to inne osoby i bardziej mnie to mobilizuje, żeby np. zabrać się za coś, o czym tu napisałam.

Z czego jestem dumna, patrząc wstecz na te 30 lat?

Przede wszystkim z tego, że mam cudowną, zdrową rodzinę, z którą mam niesamowity kontakt, spędzamy razem ogromną ilość czasu, dzielimy się radościami i smutkami, jeździmy razem na wakacje, bierzemy udział w ważnych wydarzeniach. Z tego, że mam równie cudownych przyjaciół – na dobre i na złe. Że wyszłam za mąż za najlepszego przyjaciela i że nasze małżeństwo jest spełnieniem marzeń, a wspólne życie najpiękniejszą bajką. Że mieliśmy dokładnie taki ślub i wesele, o jakim marzyliśmy. Że w wieku 24 lat wspólnie z mężem założyliśmy naszą pierwszą firmę, a rok później drugą – o zupełnie innym profilu i że daliśmy radę je rozwinąć i utrzymać na rynku. Że w wieku 29 lat odważyłam się na pójście o krok dalej i założenie kolejnych firm, które aktualnie rozkręcam – tym razem sama! Nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła się nimi z Wami podzielić:) Że skończyłam studia prawnicze, psychologiczne i szkołę coachingu. Że skończyłam aplikację adwokacką. Że odbyłam kilkanaście różnych kursów i szkoleń i mam kilka dodatkowych certyfikatów. Że udało mi się to wszystko połączyć w całość i stworzyć dzięki tym umiejętnościom swoje własne działalności. Że mówię płynnie po angielsku i dogadam się po francusku i hiszpańsku. Że dużo podróżuję, zwiedzam świat, poznaję nowych ludzi, nowe zwyczaje. Że mogę rozwijać swoje pasje. Że mogłam uczyć się tańca towarzyskiego, gry w tenisa, gry na pianinie, śpiewu, fotografii, pisania, aktorstwa. Że mogłam brać udział w konkursach i występować na scenie tańcząc, śpiewając czy grając jakieś role. Że nauczyłam się piec ciasta i torty, które zostały docenione przez inne osoby. Że spełniłam do tej pory większość marzeń, które chciałam spełnić do 30. Że mam własny dom z ogrodem. Że od ponad 10 lat mieszkam w mieście, w którym zawsze chciałam mieszkać i które kocham całym sercem. Że poczyniłam pewne inwestycje, które mam nadzieję, że w przyszłości okażą się dobrą decyzją.

Że z porażek wyciągnęłam odpowiednie wnioski i naukę. Że kiedy padłam, po chwili wstałam, poprawiłam koronę i szłam dalej z jeszcze większą energią.

Przede wszystkim jednak jestem dumna z tego, że żyję zgodnie z zasadami, które zostały mi zakorzenione w dzieciństwie. Że jestem dobrym człowiekiem. Że dzięki swojej pracy i innym działaniom mogę pomagać ludziom, często będącym w potrzebie. Że mogę spełniać marzenia innych. Że udaje mi się żyć w kraju, w którym w obecnych czasach żyje się według mnie ciężko.

Że jestem szczęśliwa.

Że mam tak cudowne życie, że z nikim na nic bym się nie zamieniła:)

Czego bym sobie życzyła na kolejne przynajmniej 60 lat;)?

ZDROWIA! Dla mnie, dla mojej rodziny i przyjaciół. Mając to, naprawdę można poradzić sobie ze wszystkim innym. Żebym nadal była szczęśliwa – mimo wszystko. Żebym rozwinęła firmy i spełniała się zawodowo. Żebym zdała kilka egzaminów, które mam przed sobą. Żebym dalej była dobrym człowiekiem i nie pobłądziła. Żebym nigdy nie zapomniała o mojej wdzięczności, za wszystko co mam.

Żeby nasza bajka trwała <3

Żebym zrealizowała swoje cele – mniejsze i większe. W najbliższym czasie chciałabym z pewnością podszlifować brytyjski akcent, wrócić na kurs hiszpańskiego i ćwiczyć w domu francuski. Chciałabym poznać tajniki SEO, marketingu i copywritingu. Zdobyć godziny potrzebne do tytułu akredytowanego coacha. Nauczyć się robić piękne torty. Wrócić na treningi na korcie, na basen, na taniec lub fitness – odkąd urządzamy dom, brakuje nam czasu na inne zajęcia. Chciałabym dokończyć książkę i wydać ebooka. W nieco dalszej przyszłości, chciałabym zbudować mały, drewniany domek i stworzyć agroturystykę – taką z prawdziwego zdarzenia.

Chciałabym nadal podróżować i odkryć jak najwięcej!

Mam jeszcze kilka marzeń, na które zaczynam być gotowa, by się spełniły, ale te zostawię dla siebie:)  

     

FacebookTwitterGoogle+

Dodaj odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany